Jakie są koszty użytkowania samochodu elektrycznego przy wzroście cen prądu?

elektryki

Szybująca w górę inflacja oraz ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny sprawiają, iż ceny w dosłownie każdej branży i każdej dziedzinie naszego życia bardzo szybko rosną. Drożeje niestety także i prąd, co wśród antyfanów elektrycznej motoryzacji jest powodem do żartów, jakoby już za niedługo samochody elektryczne przestały być opłacalne. Oczywiście jest to śmiech przez łzy, patrząc na aktualne ceny benzyny, oleju napędowego czy nawet gazu, lecz warto zastanowić się nad ważnym pytaniem – ile aktualnie kosztuje codzienna eksploatacja samochodu elektrycznego?

Różnice w zużyciu energii przez samochody elektryczne

Jak to z samochodami bywa, każdy z nich jest łapczywy na swój własny sposób. Oczywiście samochody osobowe napędzane energią elektryczną nie stanowią w tej materii żadnego wyjątku i w zależności od modelu każdy z nich będzie pobierał mniej lub więcej prądu. O ile gdy mówimy o takich pojazdach, jak samochody spalinowe, najczęściej wyrażamy spalanie w litrach na 100 kilometrów, w przypadku aut elektrycznych trzeba trochę zmienić podejście i mówić o kilowatogodzinach (kWh) na 100 kilometrów.

Najczęściej uśrednioną wartością, gdy na językach mamy auta osobowe napędzane prądem, jest 18 kWh na 100 kilometrów. Oczywiście bez problemu znajdziemy dość oszczędne pojazdy miejskie, które będą „spalały” 15 kWh energii, a także elektryczne samochody sportowe, które bez problemu pochłoną na dystansie 100 kilometrów energię równą 25 kWh. Warto jednak do obliczeń przyjąć pewne uśrednienie.

Ładowanie w domu – taniej nie będzie

Jeżeli tylko są ku temu możliwości, najlepiej jest ładować swój samochód elektryczny w domu. Mimo iż ceny energii elektrycznej niewątpliwie wzrosły i niestety mogą jeszcze w trakcie tego roku rosnąć, tak nadal średnia cena za 1 kWh wynosi 0,4563 zł brutto. Oznacza to, iż jeżeli posiadamy samochód elektryczny z akumulatorem o pojemności 90 kWh, pełny poziom naładowania osiągniemy za lekko ponad 41 złotych.

Jeżeli zaś przyjmiemy tak jak wyżej, iż 100 kilometrów jesteśmy w stanie przejechać zużywając 18 kWh energii elektrycznej, cena przejazdu takiego odcinka wynosi nas… 8,21 zł. Przyjmując nawet, iż samochód spalinowy zużyje pięć litrów paliwa na 100 kilometrów, co i tak jest wynikiem godnym podziwu, przejazd 100 kilometrów wyniesie nas aż 28,50 zł przyjmując, iż paliwo kosztuje 5,70 zł/litr.

Stacje ładowania drożeją

Trochę inaczej sprawa ma się w przypadku elektrycznych stacji ładowania. O ile ładowanie auta w domu było, jest i będzie niezwykle opłacalne, tak w przypadku stacji jest to już trochę bardziej problematyczna kwestia.

W przypadku bardzo popularnej sieci ładowarek GreenWay, gdzie za 1 kWh płacimy 2,49 zł, naładowanie akumulatora do pełna wyniesie nas nie 41, a 224 złote. Oznacza to, że 100 kilometrów przejedziemy za… prawie 45 złotych, a nie lekko ponad 8. To poziom auta spalinowego zużywającego 8 litrów benzyny na 100 kilometrów. W przypadku ładowarek Orlen cena za 1 kWh wynosi 1,99 zł. Ładowane do pełna akumulatora o pojemności 90 kWh będzie nas kosztować 179,10 zł, zaś przejazd 100 kilometrów – około 36 złotych. To jest zaś poziom auta spalinowego ze spalaniem 6,5 litra na 100 kilometrów. Opłacalność częstych ładowań na stacjach można więc łatwo zakwestionować.

5/5 - (1 vote)